poniedziałek, 20 marca 2017

Zaburzenia wszystkiego

Nie mam zaburzeń odżywiania- jem normalnie.
Nie mam zaburzeń osobowości- wiem kim jestem.
Nie mam zaburzeń niczego- wszystko jest wspaniale.
Tylko że nie lubię siebie. Denerwuje mnie mój brzuch, który ciągle jest tłusty. Denerwuje mnie moja waga, która ciągle pokazuje za duże liczby. Denerwują mnie moje włosy, które ciągle się przetłuszczają. Denerwuje mnie mój charakter, bo jest za słaby, żebym mogła sobie odmówić jedzenia. Denerwują mnie okulary, krótkie rzęsy, pryszcze, krótkie, grube nogi... JA siebie denerwuję.
Kiedyś ratowała mnie pasja, ale odkąd miałam przerwę i nie jestm już tak dobra i lubiana jak wcześniej to co mi pozostało?
Nie mam kompleksów, jestem zdrowa. Nie chcę się nad sobą użalać, ale gdzieś muszę, a przecież nie powiem znajomym, że chciałam wymiotować po zjedzeniu obiadu z rodziną... nikomu nie chcę nic mówić.
Nie chcę być słaba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz